Dziś wstawię wiersz pisany przez 4 osoby przez Kinge, Rybe, Anie no i mnie ^^
pisaliśmy po wersie :)
mam nadzieję, że wam się spodoba
„Wołanie o pomoc”
Niczym kowal losu
Runęła lawina wspomnień
I zaburzyła spokój błękitnej gwiazdy
Która zabłysła na tle nieba
Blask przeszłości rozbłysnął się
I ruszył w pogoń za przeznaczeniem
Które w rozlanej krwi śpiewało
Wydając z siebie wspaniały dźwięk
Rozwiewający się w harmonii chaosu
I chaos wdarł się do twego umysłu
Ukazując sól kręgosłupa piekieł
Tworząc nieskończony ból
Żrąca ciecz spływa wypalając mnie
A ty patrzysz z zamkniętymi oczyma
Na hałas puszczy tkanek kwitnących
Nie zważając na wszystkie me cierpienia
Ja krzyczę a ty ignorujesz mnie
Uśpiony w upadłym szumie niewiedzy
Odbijając się w oczach martwego kota
Odzwierciedlającego twą duszę
Pogrążającą się w katatoniach
Tam, dokąd nie dociera żadna żywa myśl
Wyniosą moje światło
Ćwiartując je w ciemności
Ćwiartując je w ciemności
Na dobro i zło
W ostatnim starciu niezmierzone
Okazało się ognisko śmierci.
W spazmach odchodzę w dal…